
Kaplica św. Kingi w Kopalni Soli - historia i ciekawostki
Kaplica św. Kingi w Kopalni Soli Wieliczka leży 101 m pod ziemią. Opisujemy jej historię, twórców, solne płaskorzeźby i legendę o pierścieniu królewny.
Kaplica św. Kingi to miejsce, przy którym zwiedzający Trasę Turystyczną w Wieliczce zwalniają kroku i milkną. Po godzinie marszu wąskimi chodnikami nagle otwiera się wnętrze długie na 54 metry, z żyrandolami, ołtarzem i posadzką, które wykuto w soli. Wszystko to znajduje się 101 metrów pod powierzchnią ziemi, a mimo to kaplica wciąż działa jak kościół - odprawia się w niej msze, pasterki i śluby.
Większość turystów spędza w kaplicy kilkanaście minut i wychodzi z ogólnym wrażeniem, że było pięknie. Szkoda, bo każdy element tego wnętrza ma swoją historię i swojego autora. Za ołtarzem stoi konkretny górnik, który po szychcie rzeźbił w soli. Za płaskorzeźbą “Ostatniej Wieczerzy” stoi inny górnik, który wzorował się na Leonardzie da Vinci. Za całą kaplicą stoi legenda o węgierskiej królewnie i pierścieniu wrzuconym do szybu.
W tym artykule opisujemy kaplicę tak, jak warto ją oglądać: element po elemencie. Wyjaśniamy, kto i kiedy ją tworzył, co przedstawiają płaskorzeźby, skąd wzięła się legenda o św. Kindze i jak wygląda życie religijne pod ziemią. Na końcu dodajemy praktyczne wskazówki, dzięki którym czas spędzony w kaplicy nie skończy się na jednym zdjęciu zrobionym w pośpiechu. Nasza teza jest prosta - Kaplica św. Kingi to najlepiej udokumentowane dzieło sztuki ludowej w całej kopalni i warto znać jej historię, zanim stanie się na balkonie nad nawą.
Kaplice w kopalni soli
Kopalnia Soli “Wieliczka” działa od połowy XIII wieku, a w 1978 roku znalazła się na pierwszej Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Przez stulecia górnicy wykuwali w niej kaplice, bo praca pod ziemią była niebezpieczna, a modlitwa przed zjazdem i po wyjeździe należała do codzienności. Kaplica św. Kingi jest najmłodszą i największą z nich. Na Trasie Turystycznej mija się też mniejsze kaplice, ale to właśnie w tej komorze przewodnicy zatrzymują grupy najdłużej, a zdjęcia z balkonu nad nawą są najczęściej publikowanym obrazem całej kopalni.
Według Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka komora powstała w 1896 roku w miejscu wyeksploatowanej olbrzymiej bryły soli zielonej. Górnicy najpierw wydobyli sól, a potem w powstałej pustce zaczęli urządzać świątynię. Muzeum podaje wymiary: około 12 metrów wysokości, 18 metrów szerokości i 54 metry długości. Prace nad wystrojem trwały prawie 70 lat, a ostatnie rzeźby powstały na przełomie XX i XXI wieku.
Kilka pojęć ułatwia zwiedzanie. Komora to przestrzeń powstała po wydobyciu bryły soli. Sól zielona to odmiana soli kamiennej o szarozielonym odcieniu, wydobywana w Wieliczce. Halit to mineralna nazwa soli kamiennej - jego kryształy widać za figurą św. Kingi w ołtarzu. Prezbiterium to część świątyni wokół ołtarza, oddzielona od nawy.
Ważne jest też to, kim byli twórcy. Kaplicy nie projektowali zawodowi artyści z akademii. Wystrój wykonali górnicy samoucy - Józef i Tomasz Markowscy oraz Antoni Wyrodek - którzy znali sól jako materiał pracy, a nie jako tworzywo rzeźbiarskie. To widać w detalach: proporcje postaci bywają uproszczone, za to obróbka soli jest bardzo precyzyjna.
Kaplica łączy więc trzy porządki. Jest miejscem kultu, przestrzenią poeksploatacyjną, która pokazuje skalę dawnego wydobycia, oraz galerią sztuki ludowej powstającej przez kilka pokoleń. Dlatego opowieść o niej wymaga zarówno historii religijnej, jak i górniczej.
W przewodnikach turystycznych kaplica pojawia się zwykle w jednym akapicie. Brakuje opisu, który pozwoliłby na miejscu rozpoznać konkretne płaskorzeźby i zrozumieć, dlaczego w ołtarzu stoi właśnie św. Kinga. Ten tekst ma tę lukę wypełnić.
Co widać w Kaplicy św. Kingi po wejściu
Zwiedzający zwykle wchodzą na balkon w górnej części kaplicy, a potem schodzą schodami na poziom nawy. Z balkonu najlepiej widać całą długość wnętrza i rząd żyrandoli. Według Muzeum Żup Krakowskich żyrandole wykonano z kryształów soli, a posadzkę wykuto w jednolitej bryle soli. Wzór na posadzce przypomina kamienne płytki, ale jest częścią tego samego masywu solnego.
Ołtarz główny
Na końcu nawy stoi trzyczęściowy ołtarz, który wykonał Józef Markowski. Pierwotnie w jego środku wisiał obraz olejny Ferdynanda Olesińskiego, przedstawiający św. Kingę i górnika podającego jej pierścień. W 1914 roku obraz zastąpiono solną figurą św. Kingi, również dłuta Markowskiego. Za figurą widać kryształy halitu, a w bocznych częściach ołtarza stoją rzeźby św. Józefa i św. Klemensa, patrona górników i parafii wielickiej.
Ambona i ołtarze boczne
Józef Markowski wykonał też ambonę. Jej podstawa przedstawia Wzgórze Wawelskie ze smokiem, co łączy kaplicę z historią Krakowa. To dobry przykład poczucia humoru i lokalnego patriotyzmu górników, którzy w religijnym wnętrzu umieścili jedną z najbardziej znanych krakowskich legend. Po bokach znajdują się dwa ołtarze boczne - Serca Pana Jezusa i Serca Matki Boskiej. W prezbiterium stoi krzyż papieski, który według muzeum symbolizuje cztery polskie kopalnie soli: Wieliczkę, Bochnię, Kłodawę i Sieroszowice.
Pomnik Jana Pawła II
Najmłodszym dużym elementem jest solny pomnik Jana Pawła II. Decyzję o jego powstaniu podjęto w 1999 roku jako podziękowanie za kanonizację św. Kingi. Projekt przygotował prof. Czesław Dźwigaj, a rzeźbę wykonali Stanisław Anioł, Paweł Janowski i Piotr Starowicz. Ten sam zespół pod kierunkiem Stanisława Anioła wykonał w latach 2002-2003 nowy solny stół ołtarzowy, który zastąpił wcześniejszy drewniany.
Górnicy-rzeźbiarze i ich warsztat
Najciekawsze w kaplicy jest to, kto ją stworzył. Józef i Tomasz Markowscy oraz Antoni Wyrodek pracowali w kopalni jako górnicy. Rzeźbili w soli, którą znali z codziennej pracy, i robili to przez dziesięciolecia. Muzeum podaje, że Tomasz Markowski zajmował się wystrojem w latach 1920-1927.
Podział prac wyglądał mniej więcej tak. Józef Markowski stworzył ołtarz główny, figurę św. Kingi, ambonę, ołtarze boczne i pierwsze figurki w szopce. Tomasz Markowski wykonał płaskorzeźby “Niewierny Tomasz” i “Rzeź niewiniątek”, trzy figury Maryi w kaplicy Zmartwychwstania oraz małą płaskorzeźbę św. Kingi z górnikiem. Antoni Wyrodek jest autorem “Ostatniej Wieczerzy”. Według materiałów o historii kaplicy pierwsze figurki szopki betlejemskiej Józef Markowski ustawił w 1903 roku na skalnej półce przy północnej ścianie świątyni, a kolejne postaci dochodziły w następnych latach. Po II wojnie światowej Mieczysław Kluzek wykonał solną szopkę betlejemską, która zastąpiła wcześniejsze figurki.
Rzeźba w soli wymaga innej techniki niż rzeźba w kamieniu. Sól jest miękka i łatwo się ją obrabia, ale jednocześnie rozpuszcza się w wodzie i chłonie wilgoć z powietrza. Dlatego płaskorzeźby w kaplicy mają głównie płytki relief, bez cienkich, odstających elementów. Na zdjęciach z bliska widać ślady dłuta i różnice w odcieniu soli, od szarej po prawie przezroczystą.
Mocną stroną tej sztuki jest jej autentyczność. To praca ludzi, którzy znali każdą warstwę złoża. Słabszą stroną są uproszczenia anatomiczne i perspektywiczne, które specjaliści od sztuki zauważą od razu. Dla zwiedzających nie ma to jednak znaczenia, bo kaplica robi wrażenie skalą i konsekwencją całego wystroju.
Płaskorzeźby z Nowego Testamentu
Ściany kaplicy zdobią płaskorzeźby przedstawiające sceny biblijne. Warto je oglądać po kolei, bo razem tworzą opowieść o życiu Jezusa. Muzeum Żup Krakowskich wymienia m.in. Wesele w Kanie Galilejskiej, Ucieczkę do Egiptu, Chrystusa nauczającego w świątyni, Drogę do Betlejem, Niewiernego Tomasza, Rzeź niewiniątek i Wyrok Heroda.

Najczęściej fotografowana jest “Ostatnia Wieczerza” Antoniego Wyrodka. Kompozycja nawiązuje do fresku Leonarda da Vinci, ale głębię sali, w której siedzą apostołowie, oddano w płytkim reliefie. Warto podejść bliżej i spojrzeć na nią z boku - wtedy widać, jak płytki jest relief i jak sprytnie zbudowano złudzenie przestrzeni.
Po lewej stronie ołtarza głównego znajduje się płaskorzeźba “Cud w Kanie Galilejskiej”, od której dobrze zacząć oglądanie cyklu. Sceny nie są ułożone w ścisłym porządku chronologicznym, dlatego warto rozpoznawać je po charakterystycznych motywach. Ucieczkę do Egiptu łatwo poznać po postaci osiołka, Chrystusa nauczającego w świątyni po dwunastoletnim chłopcu otoczonym uczonymi, a Niewiernego Tomasza po apostole dotykającym ran Jezusa. Przy każdej scenie warto zwrócić uwagę na tło - górnicy często dodawali architekturę i krajobraz, które w soli wymagały wyjątkowo cierpliwej pracy.
| Element | Autor | Uwagi |
|---|---|---|
| Ołtarz główny i figura św. Kingi | Józef Markowski | figura z 1914 roku zastąpiła obraz |
| Ambona ze Wzgórzem Wawelskim | Józef Markowski | podstawa ze smokiem wawelskim |
| Ostatnia Wieczerza | Antoni Wyrodek | wzorowana na dziele Leonarda da Vinci |
| Niewierny Tomasz, Rzeź niewiniątek | Tomasz Markowski | płaskorzeźby na ścianach bocznych |
| Szopka betlejemska | Mieczysław Kluzek | solne figury po II wojnie światowej |
| Pomnik Jana Pawła II | proj. Czesław Dźwigaj | wykonanie S. Anioł, P. Janowski, P. Starowicz |
| Stół ołtarzowy | Stanisław Anioł z zespołem | lata 2002-2003 |
Legenda o pierścieniu św. Kingi
Dlaczego kaplica nosi imię św. Kingi? Kinga była węgierską królewną, żoną księcia krakowskiego Bolesława Wstydliwego. Zmarła w 1292 roku, a Jan Paweł II kanonizował ją 16 czerwca 1999 roku w Starym Sączu. Jej wspomnienie przypada 24 lipca. Jest patronką górników solnych, a legenda wiąże ją bezpośrednio z Wieliczką.
Według podania Kinga przed wyjazdem z Węgier nie chciała posagu w złocie, tylko poprosiła ojca o sól. Ojciec podarował jej kopalnię w Marmaroszu. Kinga wrzuciła do szybu swój pierścień zaręczynowy, a po przybyciu do Polski wskazała miejsce, w którym należy kopać. Górnicy natrafili tam na bryłę soli, a w niej znaleźli pierścień królewny. Tak, według legendy, zaczęła się historia polskich kopalń soli.
Historycy traktują tę opowieść jako legendę. Sól z solanki warzono w okolicach Wieliczki na długo przed narodzinami Kingi, a wydobycie soli kamiennej rozwinęło się tu w połowie XIII wieku. Legenda dobrze jednak oddaje, jak ważna była sól dla gospodarki średniowiecznej Polski i jak mocno wiązano ją z postacią księżnej.
Od 1994 roku w niszy stołu ołtarzowego kaplicy spoczywają relikwie św. Kingi. Scenę z pierścieniem przedstawia wspomniana mała płaskorzeźba Tomasza Markowskiego. Warto jej poszukać, bo łatwo ją przeoczyć obok dużych scen biblijnych.
Kaplica jako działający kościół
Kaplica św. Kingi nie jest wyłącznie eksponatem. Muzeum Żup Krakowskich informuje, że odbywają się tu niedzielne msze święte, śluby i podziemna pasterka. Msze odprawia się też w święta patronek górników - św. Kingi (24 lipca) i św. Barbary (4 grudnia).
Pasterka w kopalni ma długą tradycję. W noc Bożego Narodzenia do kaplicy zjeżdżają górnicy z rodzinami, a transmisje i relacje z tej mszy co roku publikują krakowskie media. Dla wielu mieszkańców Wieliczki to stały element świąt, a dla odwiedzających okazja, żeby zobaczyć kaplicę w innej roli niż turystyczna. Podobnie jest ze ślubami - para i goście zjeżdżają pod ziemię, a ceremonia odbywa się w tym samym miejscu, które w ciągu dnia mijają grupy zwiedzających.
Kaplica ma bardzo dobrą akustykę, dlatego co jakiś czas organizuje się w niej kameralne koncerty muzyki klasycznej. Grali tu m.in. Nigel Kennedy i zespół Blackmore’s Night. Terminy wydarzeń i zasady wstępu na msze ogłasza kopalnia i parafia, więc przed przyjazdem w konkretnym celu warto je sprawdzić.
Jak zobaczyć Kaplicę św. Kingi
Kaplica św. Kingi leży na Trasie Turystycznej. Według oficjalnej strony kopalni trasa ma 3,5 km, zwiedzanie trwa średnio 2-3 godziny razem z ekspozycją Muzeum Żup Krakowskich, a do pokonania jest ponad 800 schodów. Trasa sięga 135 metrów, pod ziemią panuje 17-18°C. Kopalnia przyjmuje zwiedzających w godzinach 8:00-18:00, a aktualny cennik biletów jest na wieliczka-saltmine.com. Dla zorganizowanych grup jest też Trasa Pielgrzymkowa, na której kaplica stanowi główny punkt.
Kilka wskazówek, które pomagają lepiej zobaczyć kaplicę:
- Na balkonie zatrzymujemy się na chwilę dłużej. To jedyne miejsce, z którego widać całą długość wnętrza i rząd żyrandoli.
- Płaskorzeźby oglądamy po kolei, zaczynając od strony ołtarza. Tabelę z tego artykułu dobrze mieć zapisaną w telefonie.
- Soli nie dotykamy. Wilgoć i tłuszcz z dłoni niszczą powierzchnię reliefów.
- Zdjęcia robimy bez lampy błyskowej - kryształy soli odbijają światło i zdjęcia z fleszem wychodzą płasko.
- Grupy z przewodnikiem spędzają w kaplicy ograniczony czas, więc pytania o konkretne rzeźby lepiej zadawać od razu.
Zwiedzanie zaczyna się przy Szybie Daniłowicza, dlatego dojazd samochodem najlepiej zaplanować z wyprzedzeniem. Polecamy parking przy Kopalni Soli z rezerwacją online, oddalony o około 30 metrów od Szybu Daniłowicza. Bilet z kodem QR przychodzi e-mailem, a miejsce jest gwarantowane na wybrany dzień. Przy trasie trwającej do trzech godzin oraz posiłku po wyjściu praktyczniejszy jest bilet całodniowy. Wjazd na parking jest możliwy w godzinach 7:00-18:00, a wyjazd całodobowo.
Po wyjściu z kopalni warto zostać dłużej w mieście. Zamek Żupny jest około 4 minut pieszo od parkingu, a jego historię opisujemy w artykule Zamek Żupny w Wieliczce - zwiedzanie i historia.
Kaplica, która wciąż się zmienia
Kaplica św. Kingi nie jest dziełem zamkniętym. Jej historia pokazuje, że wystrój uzupełniano przez ponad sto lat - od ołtarza Markowskiego, przez szopkę Kluzka, po pomnik papieża i nowy stół ołtarzowy z lat 2002-2003. Można się spodziewać, że kolejne pokolenia rzeźbiarzy w soli będą dodawać nowe elementy, a konserwatorzy będą dbać o te najstarsze. Tradycja rzeźby solnej w Wieliczce wciąż ma kontynuatorów, czego przykładem jest zespół, który wykonał pomnik papieża i stół ołtarzowy. Każda taka zmiana będzie jednak wymagała zgody konserwatorskiej, bo kopalnia jest zabytkiem z listy UNESCO.
Ochrona soli przed wilgocią to stałe zadanie kopalni. Przy dużej liczbie zwiedzających każdy oddech zmienia mikroklimat komory, dlatego wentylacja kopalni jest tak samo ważne dla kaplicy jak dłuto dla jej twórców.
Zmienia się też sposób zwiedzania. Muzeum Żup Krakowskich udostępnia wirtualny spacer po kaplicy, który pozwala obejrzeć wnętrze przed przyjazdem albo wrócić do szczegółów po wizycie. Takie narzędzia ułatwiają przygotowanie się do zwiedzania osobom, które chcą wiedzieć, na co patrzą. Przydają się też osobom, które z powodu schodów nie mogą przejść całej trasy.
Rośnie również znaczenie kaplicy jako miejsca wydarzeń. Śluby, koncerty i msze przyciągają osoby, które przyjeżdżają do Wieliczki w konkretnym celu, a niekoniecznie na standardową trasę. To kierunek, który wzmacnia rolę kaplicy jako żywego kościoła, a nie wyłącznie muzealnej komory.
Kaplica św. Kingi w skrócie
Kaplica św. Kingi powstała w 1896 roku w komorze po wydobytej bryle soli zielonej, 101 metrów pod ziemią. Ma 54 metry długości, 18 metrów szerokości i około 12 metrów wysokości. Jej wystrój tworzono prawie 70 lat, a ostatnie elementy dodano na początku XXI wieku.
Najważniejszymi twórcami byli górnicy samoucy - Józef i Tomasz Markowscy oraz Antoni Wyrodek. Józef Markowski wykonał ołtarz główny z solną figurą św. Kingi i ambonę ze smokiem wawelskim. Antoni Wyrodek wyrzeźbił “Ostatnią Wieczerzę” wzorowaną na Leonardzie da Vinci. Pomnik Jana Pawła II i nowy stół ołtarzowy to dzieło zespołu Stanisława Anioła.
Patronka kaplicy, św. Kinga, łączy się z Wieliczką przez legendę o pierścieniu znalezionym w bryle soli. Od 1994 roku jej relikwie spoczywają w ołtarzu, a od kanonizacji w 1999 roku kaplica jest ważnym miejscem jej kultu.
Wracając do tezy ze wstępu - kaplicę warto oglądać ze świadomością, kto i kiedy stworzył każdy jej element. Wtedy kilkanaście minut na Trasie Turystycznej zamienia się w lekcję historii i sztuki ludowej. Przed wizytą polecamy sprawdzić godziny zwiedzania na stronie kopalni i zarezerwować miejsce parkingowe w Wieliczce na wybrany dzień, a po zwiedzaniu zajrzeć do jednego z lokali opisanych w tekście gdzie zjeść w Wieliczce przy kopalni.
Pytania o Kaplicę św. Kingi
Na jakiej głębokości jest Kaplica św. Kingi?
Kaplica znajduje się 101 metrów pod ziemią. Cała Trasa Turystyczna sięga głębokości 135 metrów, więc kaplica leży mniej więcej w jej środkowej części.
Czy wszystko w kaplicy jest zrobione z soli?
Większość wystroju tak - posadzka, ołtarz, figury, płaskorzeźby i żyrandole z kryształów soli. Według muzeum dawniej w ołtarzu był obraz olejny, a stół ołtarzowy był drewniany. Oba zastąpiono elementami solnymi. Figura św. Kingi pojawiła się w ołtarzu w 1914 roku, a solny stół ołtarzowy w latach 2002-2003.
Czy można wziąć ślub w Kaplicy św. Kingi?
Tak, Muzeum Żup Krakowskich podaje, że w kaplicy odbywają się śluby. Szczegóły i terminy trzeba ustalić bezpośrednio z kopalnią i parafią. Warto zrobić to z dużym wyprzedzeniem, bo liczba terminów jest ograniczona, a do organizacji dochodzi zjazd gości pod ziemię.
Czy w kaplicy odbywają się msze dla wiernych spoza wycieczek?
Według muzeum w kaplicy odprawiane są niedzielne msze święte oraz msze w święta św. Kingi i św. Barbary. Zasady wejścia i godziny warto sprawdzić przed przyjazdem, bo mogą się zmieniać. Najpewniejszym źródłem jest oficjalna strona kopalni oraz parafia św. Klemensa w Wieliczce.
Ile czasu spędza się w kaplicy podczas zwiedzania?
Na Trasie Turystycznej grupa zatrzymuje się w kaplicy zwykle na kilkanaście minut. Kto chce dokładnie obejrzeć płaskorzeźby, może wrócić do szczegółów dzięki wirtualnemu spacerowi przygotowanemu przez muzeum. Dla zorganizowanych grup jest też Trasa Pielgrzymkowa, na której kaplica stanowi najważniejszy punkt programu.
Czy w kaplicy można robić zdjęcia?
Zwiedzający fotografują kaplicę, w tym z balkonu nad nawą. Aktualne zasady fotografowania podaje regulamin zwiedzania na stronie kopalni. Lepsze efekty daje fotografowanie bez lampy błyskowej. Najciekawsze ujęcia powstają z balkonu, skąd widać rząd żyrandoli i całą nawę.
Gdzie zaparkować, żeby szybko dojść do kopalni?
Najbliżej wejścia na Trasę Turystyczną jest parking 30 m od Szybu Daniłowicza z rezerwacją online i monitoringiem 24/7.
Kto wyrzeźbił Kaplicę św. Kingi?
Główny wystrój wykonali górnicy samoucy - Józef i Tomasz Markowscy oraz Antoni Wyrodek. Józef Markowski jest autorem ołtarza głównego i ambony, Antoni Wyrodek wyrzeźbił “Ostatnią Wieczerzę”, a Tomasz Markowski m.in. “Niewiernego Tomasza”. Szopkę po II wojnie światowej wykonał Mieczysław Kluzek, a pomnik Jana Pawła II zespół Stanisława Anioła według projektu prof. Czesława Dźwigaja.



